Teksty » Izaak Cylkow - Przekłady Starego Testamentu » 1 Księga Samuela » Rozdział 26
«  1 Księga Samuela 25 1 Księga Samuela 26 1 Księga Samuela 27  »
Kliknij na numerze wersetu, aby zobaczyć porównanie tłumaczeń
 
Każdy werset od nowej liniiUkryj numery wersetów
[1] »I przybyli Zyfejczycy powtórnie do Saula, do Gibei, i rzekli: Wszak kryje się Dawid w Gibeath Hachachila, po przedniej stronie puszczy. [2] »Powstał tedy Saul i wyruszył do puszczy Zyf, a trzy tysiące doborowych Izraelitów z nim, aby szukać Dawida na puszczy Zyf. [3] »I położył się Saul obozem w Gibeath Hachachila, położonego po przedniej stronie puszczy, przy drodze. Dawid zaś przebywał na puszczy. Gdy się tedy dowiedział, że przybył Saul za nim do puszczy, [4] »Wysłał Dawid wywiadowców, i przekonał się że przybył Saul na pewno. [5] »Powstał zatem Dawid i przybył do miejsca, gdzie obozował Saul. Ujrzawszy jednak Dawid miejsce, gdzie Saul wraz z wodzem swoim Abnerem, synem Nera, leżał - leżał zaś Saul w taborze, a lud rozłożony był dokoła niego -  [6] »Odezwał się tedy Dawid, i rzekł do Achimelecha, Chittejczyka, i do Abiszaja, syna Ceruji, brata Joaba, mówiąc: Kto zstąpi ze mną do Saula, do obozu? I rzekł Abiszaj: Ja zstąpię z tobą! [7] »I przybył Dawid i Abiszaj do ludu w nocy, a oto leżał Saul śpiąc w taborze, a włócznia jego wetknięta w ziemię u wezgłowia jego, Abner zaś i lud dokoła niego. [8] »Rzekł tedy Abiszaj do Dawida: Dzisiaj wydał Wiekuisty wroga twego w moc twoją; i tak pozwól, abym go teraz przebił włócznią za jednem pchnięciem do ziemi, nie potrzebuję dlań drugiego! [9] »Dawid jednak odpowiedział Abiszajowi: Nie gub go! Bo któż kiedy podniósł rękę przeciw pomazańcowi Wiekuistego, a uszedł bezkarnie? [10] »I dodał Dawid: Żyw Wiekuisty! Niezawodnie porazi go Wiekuisty, albo nadejdzie dzień jego a umrze, albo wyruszy na wojnę i zginie. [11] »Niechaj uchowa mnie Wiekuisty, abym podniósł rękę moją na pomazańca Wiekuistego! Zabierz zatem włócznię u wezgłowia jego wraz z butelka od wody, a odejdźmy sobie. [12] »Zabrał tedy Dawid włócznię i butelkę od wody z za wezgłowia Saula i odeszli sobie, tak że nikt nie spostrzegł i nikt nie zmiarkował ani się rozbudził, spali raczej wszyscy, albowiem opadło ich odurzenie, od Wiekuistego zesłane. [13] »Poczem przeszedł Dawid na druga stronę i stanął w pewnem oddaleniu na wierzchołku góry, tak że wielka przestrzeń ich dzieliła. [14] »I zawołał Dawid do ludu i do Abnera, syna Nera, mówiąc: Czyż nie odpowiesz, Abnerze? I odpowiedział Abner: Któż ty, który wołasz króla? [15] »I rzekł Dawid do Abnera: Jesteś wszak mężem, któż dorównywa ci w Izraelu - Czemu nie czuwałeś nad panem twoim, królem? albowiem wtargnął ktoś z ludu, aby zagubić króla, pana twojego. [16] »Nie dobra ta rzecz, którąś uczynił! Żyw Wiekuisty, żeście na śmierć zasłużyli, ponieważ nie czuwaliście nad panem waszym, nad pomazańcem Wiekuistego! Zobaczcie teraz, gdzie włócznia króla i gdzie butelka od wody u wezgłowia jego! [17] »Saul zaś poznawszy głos Dawida, zawołał: Czy to nie twój głos, synu mój, Dawidzie? I odpowiedział Dawid: Głos to mój, panie mój, królu. [18] »I dodał: Czemu to ściga pan mój sługę swojego? Cóżem uczynił i cóż jest złego w ręku moim? [19] »Gdyby też wysłuchał teraz pan mój, król, słów sługi swojego! Jeżeli pobudził cię Wiekuisty przeciw mnie, niechaj rozkoszuje się wonią ofiarną; a jeżeli ludzie, tedy niechaj przeklęci będą przed obliczem Wiekuistego, ponieważ wypędzają mnie dzisiaj, abym nie miał udziału w dziedzictwie Wiekuistego, mówiąc: Precz, służ bóstwom cudzym! [20] »Teraz zaś niechaj nie wyleje się krew moja na ziemię, zdala od oblicza Wiekuistego, albowiem wyruszył król Izraela czyhać na pchłę jakąś, jak się ściga kuropatwę po górach. [21] »I rzekł Saul: Zgrzeszyłem; wróć synu mój, Dawidzie, bo nie skrzywdzę cię już nigdy za to, że ci drogiem było dzisiaj życie moje. Otom niedorzecznie postępował, a ciężko bardzo błądził. [22] »I odpowiedział Dawid, i rzekł: Oto włócznia królewska, niechaj przejdzie który z pachołków a zabierze ją. [23] »Ale Wiekuisty wynagradza każdego za uczciwość i wierność jego, bo wydał cię Wiekuisty w moc moją, jam wszakże nie chciał podnieść ręki mojej przeciw pomazańcowi Wiekuistego. [24] »Ale jak cennem było dzisiaj w oczach moich życie twoje, tak cennem niechaj będzie życie moje w oczach Wiekuistego, aby mnie ocalił z każdej niedoli. [25] »I rzekł Saul do Dawida: Błogosławiony bądź synu mój, Dawidzie, przeprowadzisz do końca, a zwyciężysz z pewnością! Poczem wyruszył Dawid w swą drogę, Saul zaś wrócił do siedziby swojej. 
«  1 Księga Samuela 25 1 Księga Samuela 26 1 Księga Samuela 27  »


 Źródło tekstu: Tekst opracowany na podstawie skanów prezentowanych na BibliePolskie.plOpis prezentowanego tekstu: Tekst polski z 13 tomów wydań przekładów ksiąg Starego Testamentu dokonanego przez rabina Izaaka Cylkowa na przełomie XIX/XX wieku. Z ksiąg Starego Testamentu brakuje tylko przekładu ksiąg Kronik, Ezdrasza, Nehemiasza i Daniela (albo Cylkow nie zdążył ich przełożyć, albo rękopisy tłumaczenia zaginęły).