Teksty » Biblia Królowej Zofii - Transkrypcja » Księga Tobiasza » Rozdział 11
«  Księga Tobiasza 10 Księga Tobiasza 11 Księga Tobiasza 12  »
 Każdy werset od nowej liniiUkryj numery wersetów
[1] »A gdyż się wrocili, przyjeli do Charran, jeż jest na poł drogi przeciw miastu Niniwe w jenemnaćcie dniu, [2] »rzecze anjoł Tobijaszowi: „Bracie moj, Tobijaszu, wiesz, kakoś ostawił oćca twego, [3] »Lubili się tobie, przedźwa naprzod, a gospodyni twa z czeladzią a z dobytkiem znienagła ać jidą po nas”. [4] »A gdyż się to ulubi Tobijaszowi, rzecze jemu Rafael: „Weźmi z sobą żołci onej ryby, boć będzie potrzebna”. Tedy Tobijasz wziąw żołci rybiej i odydzieta. [5] »Ale Anna, matka jego, na kożdy dzień wyglądała a siadała na wirzchu jenej gory podle drogi, otkądże mogłaby swego syna z daleka zaźrzeć jidącego. [6] »A gdyż z tego miasta patr❬z❭yła przyścia swego syna, uźrzała z daleka a rącze poznała Tobijasza swego syna jidąc. A przyszedszy powiedziała mężu swemu: „Owa, toć już syn twoj jidzie”. [7] »Zatym Rafael Tobijasza na drodze uczył rzekąc: „Jako rychło w dom twoj wnidziesz, natychmiast się pomodlisz Panu Bogu twemu a dzięki dawaję jemu, przystąpisz ku oćcu twemu a pocałujesz ji. [8] »A rącze pomaż oczy jego żołcią rybią, jąż z sobą niesiesz, bo to wiedz, iże jako rychło pomażesz, otewrą się oczy jego a ❬o❭patrzy ociec twoj światło niebieskie, a twe przyście wielmi się uraduje. [9] »Zatym psek Tobijaszow, jen był s nima na drogę bieżał, ten jakoby w poselstwie do domu przybiegł, ogonem machaję, raduję się a radoś❬ć❭ zwiastuję. [10] »Tedy powstaw ślepy ociec jego pocznie jić przeciw synu swemu, potykaję się na nogi a podaw rękę wodzowi, wynidzie przeciw synu swemu. [11] »A przyjąwszy ji on a matka, przytuliwszy k sobie, pocałowali ji a poczęłasta oba radością płakać. [12] »A gdyż się Bogu pomodlił a dzięki jemu w zdał, posadził się. [13] »Tedy wziąw Tobijasz młody żołć rybią, pomazał oczy oćca swego. [14] »A po małem czasu, jako za poł godziny, seszło bielmo z jego oczu jako miązdra z białku jajecznego, [15] »jąż Tobijasz zdarł s oczu jego a rącze przeźrzał. [16] »I pochwali Boga on a Anna żona jego i wszytcy, jiż o jego ślepocie wiedzieli. [17] »A zwłaszcza Tobijasz sam mowił: „Chwałę tobie wzdawam, Panie Boże israhelski, boś ty mnie na czas pokarał a tyś mię uzdrowił. Owa toć już widzę Tobijasza syna swego. [18] »Potem po siedmi dnioch wnidzie Sara, młodego Tobijasza żona, ze wszą czeladzią, zdrowa, z dobytczęty i z wielbłądy a s wielim pieniędzy i z tymi pieniędzmi, jeż był od Gabaela wziął. [19] »I pocznie młody Tobijasz oćcu i macierzy wszytko po rząd powiadać, cso mu Bog dobr[z]ego na tej drodze przez tego człowieka, jen ji przewiodł, uczynił. [20] »I przyszedł k niemu Achyjor a Nabat, siestrzeńcy Tobijaszowy, k niemu społu się s nim radując, iże wszytko dobre, csoż przed nim był[o] Bog uczynił. [21] »A za siedm dni godowali s wieliką radością chwaląc Boga a wiesieli sąc społu. 
«  Księga Tobiasza 10 Księga Tobiasza 11 Księga Tobiasza 12  »


 Źródło tekstu: Instytut Języka Polskiego PAN w KrakowieOpis prezentowanego tekstu: Tekst opracowany na podstawie "Korpusu tekstów staropolskich do roku 1500" udostępnionego przez Instytut Języka Polskiego Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. Tekst zamieszczony za zgodą IJP PAN.