« Rut 3:13 Księga Rut 3:14 Rut 3:15 » 

Pokaż oryg. numery wersetów
1.WUJEK.1923A tak spała u nóg jego aż do odejścia nocy: wstała tedy pierwéj niż ludzie jeden drugiego poznać mogli, i rzekł Booz: Strzeż, aby kto nie wiedział, żeś tu przyszła.
2.GDAŃSKA.1881A tak spała u nóg jego aż do poranku, a wstała przedtem niż mógł rozeznać jeden drugiego; bo rzekł Booz: Niech nikt nie wie, że przyszła ta niewiasta na bojewisko.
3.GDAŃSKA.2017Spała więc u jego stóp aż do rana. Wstała jednak w porze, gdy człowiek nie jest w stanie rozpoznać drugiego. Mówił bowiem Boaz: Niech nikt się nie dowie, że kobieta przyszła na klepisko.
4.CYLKOWI tak leżała u stóp jego aż do rana, poczem wstała zanim jeszcze jeden drugiego mógł rozpoznać. Myślał bowiem: niechaj się nikt nie dowie, że była ta niewiasta na toku.
5.KRUSZYŃSKII spoczywała u jego stóp aż do rana i wstała zanim mogła być przez któregoś jego towarzysza rozpoznaną. I rzekł: "Żeby nikt nie wiedział, że przybyła kobieta na boisko".
6.TYSIĄCL.WYD5Spała u jego nóg aż do świtu. O tej porze, kiedy człowiek nie może jeszcze odróżnić innego człowieka, wstał Booz. Mówił bowiem do siebie: Nie powinien nikt o tym wiedzieć, że kobieta przyszła do mnie na klepisko.
7.BRYTYJKAI leżała u jego nóg do rana. Potem wstała, zanim można rozpoznać drugiego, a on pomyślał: Niech nikt o tym nie wie, że ta kobieta przyszła na klepisko.
8.POZNAŃSKALeżała więc u jego stóp aż do rana. Wstała jednak [w takim czasie], kiedy jeszcze jeden człowiek nie mógł rozpoznać drugiego. Mówił bowiem Booz: - Nikt nie powinien wiedzieć, że ta niewiasta przyszła na klepisko.
9.WARSZ.PRASKAPrzespała więc u jego nóg aż do rana i wstała bardzo wcześnie, gdy człowiek nie może rozpoznać jeszcze drugiego człowieka. A Booz mówił sobie: Żeby tylko nikt się nie dowiedział, że ta kobieta była u mnie na klepisku!
10.ŚLĄSKIE.TOW.BIB.Więc leżała u jego stóp aż do rana, potem wstała, jeszcze zanim jeden drugiego mógł rozpoznać. Zaś Boaz myślał: Niech się nikt nie dowie, że ta niewiasta była na klepisku.
11.EIB.BIBLIA.2016I Rut spała u jego stóp do rana. Wstali przed świtem, zanim dało się rozpoznać rysy twarzy. Boaz nie chciał bowiem, aby ktokolwiek wiedział, że na klepisku była przy nim jakaś kobieta.