« 2Krl 4:7 2 Księga Królewska 4:8 2Krl 4:9 » 

1.WUJEK.1923I przyszedł dzień jeden, i szedł Elizeusz przez Sunam: a była tam niewiasta wielka, która go zatrzymała, aby jadł chleb: a gdy tamtędy często chadzał, wstępował do niéj chleba jeść.
2.GDAŃSKA.1881Stało się potem czasu niektórego, iż szedł Elizeusz przez Sunem, gdzie była niewiasta zacna, która go zatrzymywała, aby jadł chleb; a tak ile kroć tamtędy chodził, wstępował do niej, aby jadł chleb.
3.GDAŃSKA.2017Zdarzyło się pewnego dnia, że Elizeusz przechodził przez Szunem, gdzie mieszkała zacna kobieta, która zatrzymała go, aby spożył posiłek. Ilekroć więc tamtędy przechodził, wstępował do niej, by spożyć posiłek.
4.CYLKOWI zdarzyło się pewnego dnia, że przechodził Elisza, przez Szunem, a mieszkała tam niewiasta znamienita która go znagliła, aby posilił się chlebem; i bywało ile razy tamtędy przechodził, wstępował do niej, aby posilić się chlebem.
5.KRUSZYŃSKIPewnego dnia Elizeusz przechodził przez Szunem, a była tam niewiasta zamożna, która zmuszała go, aby przyjął posiłek; i ile razy przechodził, wstępował tam, aby przyjąć posiłek.
6.TYSIĄCL.WYD5Pewnego dnia Elizeusz przechodził przez Szunem. Była tam kobieta bogata, która zawsze nakłaniała go do spożycia posiłku. Ilekroć więc przechodził, udawał się tam, by spożyć posiłek.
7.BRYTYJKAPewnego razu przechodził Elizeusz przez Szunem. A mieszkała tam zamożna kobieta, która go zatrzymała, aby spożył posiłek. I odtąd, ilekroć tamtędy przechodził, wstępował do niej na posiłek.
8.POZNAŃSKAZdarzyło się pewnego dnia, że Elizeusz przechodził przez Szunem. Była tam zacna kobieta i zatrzymała go, aby zjadł [trochę] chleba. I tak się przyjęło, że ile razy przechodził, wstępował tam, aby zjeść chleba.
9.WARSZ.PRASKAPewnego dnia Elizeusz przechodził przez Szunem. Spotkał tam pewną zamożną kobietę, która zawsze bardzo nalegała, żeby coś zjadł u niej. Ilekroć więc przechodził koło jej domu, wstępował [do niej], żeby się posilić.
10.ŚLĄSKIE.TOW.BIB.Pewnego dnia się zdarzyło, że Elisza przechodził przez Szunem, a mieszkała tam znamienita niewiasta, która go przynagliła, by posilił się chlebem. I bywało, że ile razy tamtędy przechodził, to do niej wstępował, by posilić się chlebem.