« DzA 28:6 Dzieje Apostolskie 28:7 DzA 28:8 » 

1.BUDNY.1574A około miejsca onego, były pola przedniejszego (na) wyspie, imieniem Poplia, który nas przyjąwszy trzy dni przyjacielskie częstował.
2.WUJEK.1923A na onych miejscach były folwarki książęcia wyspy, imieniem Publiusza, który nas przyjąwszy, trzy dni przyjacielsko podejmował.
3.RAKOW.NTA tamże przy onym miejscu był folwarki przedniejszego wyspu onego, imieniem Popliusa, który przyjąwszy nas, trzy dni przyjacielskie gospodą podejmował;
4.GDAŃSKA.1881A przy onych miejscach miał folwarki przedniejszy onej wyspy, imieniem Publijusz, który przyjąwszy nas, przez trzy dni przyjacielsko podejmował.
5.GDAŃSKA.2017W pobliżu tego miejsca znajdowały się posiadłości naczelnika wyspy, imieniem Publiusz, który nas przyjął i przez trzy dni po przyjacielsku gościł.
6.JACZEWSKIW bliskości od tego miejsca były folwarki książęcia tej wyspy, Publiusza, który nas przyjął i przez trzy dni uczciwie podejmował.
7.SZCZEPAŃSKIA w tej miejscowości miał swe dobra naczelnik wyspy, imieniem Publiusz, który nas przyjął i przez trzy dni gościnnie podejmował.
8.DĄBR.WUL.1973A w pobliżu tego miejsca miał swe posiadłości naczelnik wyspy, imieniem Publiusz, który przez trzy dni gościnnie nas podejmował.
9.TYSIĄCL.WYD5W sąsiedztwie tego miejsca znajdowały się posiadłości namiestnika wyspy, imieniem Publiusz, który nas przyjął i po przyjacielsku przez trzy dni gościł.
10.BRYTYJKAA w pobliżu tego miejsca posiadał swe dobra naczelnik wyspy, imieniem Publiusz, który nas przyjął i podejmował gościnnie przez trzy dni.
11.POZNAŃSKAW pobliżu tego miejsca była posiadłość naczelnika wyspy Publiusza, który przyjął nas i przez trzy dni gościł serdecznie.
12.WARSZ.PRASKAW pobliżu tego miasta miał swe dobra zarządca wyspy, Publiusz. Przyjął on nas bardzo życzliwie i gościł u siebie przez trzy dni.
13.ŚLĄSKIE.TOW.BIB.Zaś w około tego miejsca były tereny pierwszego obywatela tej wyspy, imieniem Publiusz. Ten nas przyjął oraz życzliwie ugościł przez trzy dni.
14.EIB.BIBLIA.2016W pobliżu miejsca, gdzie wyszliśmy na ląd, rozciągały się dobra naczelnika wyspy. Był nim niejaki Publiusz. Przyjął on nas i przyjaźnie gościł przez trzy dni.