« Lam 1:9 Księga Lamentacji 1:10 Lam 1:11 » 

Pokaż oryg. numery wersetów
1.WUJEK.1923JOD. Rękę swoje ściągnął nieprzyjaciel na wszystkie kochania jego; bo widziało pogany, że weszli do świątnice jego, którym zakazałeś był, żeby nie wchodzili do kościoła twego.
2.GDAŃSKA.1881Rękę swoję wyciągnął nieprzyjaciel na wszystkie kochania jej; bo musi patrzyć na pogan wchodzących do świątnicy jej, o czemeś był przykazał, aby nie wchodzili do zgromadzenia twego.
3.GDAŃSKA.2017Wróg wyciągnął swoją rękę po wszystkie jej kosztowności. Patrzy, jak poganie, którym zakazałeś wchodzić do twego zgromadzenia, wchodzą do jej świątyni.
4.CYLKOWWyciągnął ciemięzca rękę swą na wszystkie jej skarby. Tak, widziała jak wtargnęli poganie do świątyni jej, oni, o których rozkazałeś: nie wchodzić im do zboru twojego!
5.KRUSZYŃSKIJod. Ciemiężca wyciągnął swą rękę po wszystkie jej skarby; gdyż widziała jak narody wchodzą do jej świętości, którym rozkazano: „Nie wejdą na zebranie twoje”.
6.TYSIĄCL.WYD5{Jod} Ciemięzca rękę wyciągnął po wszystkie jej skarby, a ona patrzyła na pogan, jak do świątyni wtargnęli, choć im zakazałeś wchodzić do Twego zgromadzenia.
7.BRYTYJKAWróg wyciągnął swoją rękę po wszystkie jego skarby. Widziało nawet pogan, jak wkraczają do jego świątyni, którym przecież zabroniłeś wchodzić do twojego zgromadzenia.
8.POZNAŃSKAJej wszystkie zasoby wróg zagarnął w swe ręce. Widziała, jak obce ludy wtargnęły do jej Świątyni, choć zakazałeś im wchodzić do Twej społeczności.
9.WARSZ.PRASKA[Jod] Już wyciągnął ciemięzca swą rękę, aby wszystkie jej skarby zagarnąć, Bezradnie musiała się przypatrywać, jak poganie do jej Świątyni wkraczali, choć przecież Ty im zakazałeś zbliżać się do waszej wspólnoty.
10.ŚLĄSKIE.TOW.BIB.Ciemięzca wyciągnął swoją rękę na wszystkie jej skarby. Tak, widziała jak poganie wtargnęli do jej Świątyni; oni, o których rozkazałeś: Nie wolno im wchodzić do Twojego zboru.
11.EIB.BIBLIA.2016.LITNieprzyjaciel wyciąga rękę po wszytkie jej skarby! Tak, widziała obcych wchodzących do świątyni, tych, którym nie wolno było wchodzić do miejsca zgromadzenia.