Odpowiadasz na:

  • ~Piotr G.9 mies. temu [18 września, g.22:43]
  • Witam ! Dosyć często używam przekładu Biblii Tysiąclecia(wyd.V). We wstępie przeczytałem, że duży wkład w konsultację miała Prof. Anna Świderkówna. Znalazłem też w pewnym artykule, że zdaniem Pani profesor: „We wczesnym chrześcijaństwie na początku naszej ery nie było zwyczaju klękania do modlitwy. W Piśmie Świętym też nie ma mowy o klękaniu, tylko o pokłonie. Typową postawą modlitewną była właśnie postawa stojąca z wyciągniętymi rękoma”. Oczywiście w przekładzie Biblii Tysiąclecia(ale nie tylko) jest wiele fragmentów gdzie przedstawiona jest pozycja klękania podczas modłów. A może chodziło o zginanie karku, który jest równie wymowny, a nawet może bardziej, i może taka była tradycja żydowska ? A może było tak, że od pewnego momentu w rękopisach zastąpiono zginanie karku na zginanie kolan ? W zasadzie nie chodzi mi o to, że jest to dla mnie jakoś bardzo istotne. Zaciekawił mnie tylko fakt, że prof. Świderkówna miała duży wkład w konsultację dotyczącą Biblii Tysiąclecia, a jednocześnie występuję tam dużo fragmentów gdzie modlono się klęcząc przy czym sama prof. twierdzi, że nie w ten sposób modlono się w Biblii. Oczywiście może być tak, że konsultację Pani prof. dotyczyły bardziej kwestii literackich, a nie akurat tej, którą poruszyłem. Prawda ? P.S. W zasadzie we wstępie Biblii jest napisane: 3) poprawiony i ujednolicony został język i styl przekładu, na szczególną wdzięczność zasługuje tu pani prof. Anna Świderkówna w zakresie konsultacji. Dlaczego zacząłem drążyć ? Chodzi mi o to, że wydało mi się dziwnym, że prof. konsultowała w przekładzie Biblii, a jednocześnie w tym samym przekładzie występują fragmenty o klękaniu, gdzie jak profesor twierdzi - coś takiego nie występuje w Biblii. Że jest jakaś niezgodność z tym co wiedziała odnośnie Biblii, ale jednocześnie pomagała w powstaniu tego przekładu. Ale widocznie Pani prof. konsultowała język i styl a nie inne szczegóły, prawda ?

Zostaw odpowiedź

Odpowiedź: 


Podpis:     
Przepisz kod: