Odpowiadasz na:

  • ~A-Ch9 mies. temu [21 listopada, g.17:53]
  • Czy istnieją tłumaczenia Biblii bądź jej części czy fragmentów, powiedzmy: bezstronne? Czyli, mniej więcej: bez „przydatków” z tendencji chrześcijańskich, ale i — z drugiej strony — bez translatorskich upiększeń literackich. Chciałbym otrzymać możliwie wierne, „surowe”, choć oczywiście nie literalne, lecz zrozumiałe tłumaczenia, ewentualnie zaopatrzone w odpowiednie komentarze wyjaśniające problemy translatorskie; z drugiej strony znajduję takie określenia jak „tłumaczenie dosłowne” stosowane na określenie niektórych wydań; nie jestem pewien co to oznacza w praktyce, bo przecież dosłowne tłumaczenie — rozumiejąc to określenie dosłownie — często daje tłumaczenie nonsensowne; ujmując rzecz inaczej: czy te „tłumaczenia dosłowne” da się czytać i rozumieć? i czy można je traktować właśnie jako bezstronne? Oczywiście wobec określonych wyżej moich oczekiwań nie mają wartości rekomendacje jakichś towarzystw czy instytycji religijnych, ani też piękno tekstu, który, na przykład, gładko, śpiewnie, rytmicznie się czyta, o ile taki artyzm nie wynika z oryginału. Z pobieżnego oglądu znajduję, że być może angielska "The New Oxford Annotated Bible" byłaby najbliższa moim oczekiwaniom; z polskich tłumaczeń być może „Dobra Nowina według Mateusza i Marka” Władysława Witwickiego. To, co mnie interesuje, to, powiedzmy w uproszczeniu: historyczność czy kulturotwóczość Biblii jako dzieła literackiego, nie: jej świętość czy nie-świętość (na ten temat mam wyrobione zdanie) czy „przekłamany” artyzm (choć oczywiście w jakimś stopniu tego „przekłamania” translatorskiego nigdy nie da się uniknąć, zwłaszcza w utworach poetyckich). Czy na podstawie powyższych informacji ktoś potrafi coś zaproponować czy też odnieść się do tych dwóch przytoczonych pozycji w kontekście przedstawionych oczekiwań?

Zostaw odpowiedź

Odpowiedź: 


Podpis:     
Przepisz kod: