«  Synopsa - K.Sykta [2002]Ewangelia. Powrót do źródła [2013]  »

Rut, Jonasz, Habakuk - T. Stanek

Stary Test. 1Moj2Moj3Moj4Moj5MojJozSędRut1Sam2Sam1Krl2Krl1Krn2KrnEzdNehEstHioPsaPrzKohPnPIzaJerLamEzeDanOzeJoeAmAbdJonMicNahHabSofAggZacMal
Nowy Test. MatMarŁukJanDzARzym1Kor2KorGalEfeFlpKol1Tes2Tes1Tym2TymTytFlmHebJak1Pio2Pio1Jan2Jan3JanJudApok
Inne 1Mach2MachMdrSyrTobJdtBar  

"Biblia i Ekumenizm" nr 3/2004 z Księgą Jonasza

Pierwsze wydanie w serii 2003

Księga Rut. Propozycja nowego przekładu na podstawie tekstu masoreckiego. Poznań 2003 Poznańskie Studia Teologiczne 15 (2003), str. 9-30.

Tłumaczenie

dr Teresa Stanek

Podstawa tłumaczenia

tekst masorecki

Fragment przekładu

Księga Jonasza 2 A Jahwe posłał wielką rybę, aby połknęła Jonasza. I był Jonasz, we wnętrznościach tej ryby, trzy dni i trzy noce. I z wnętrzności tej ryby modlił się Jonasz do Jahwe, swego Boga. I mówił: - Wołałem w moim utrapieniu do Jahwe! I odpowiedział mi. Z głębi szeolu pomocy wzywałem - a Ty wysłuchałeś mego wołania. Posłałeś mnie w odmęty we wnętrze morza, otchłań mnie okrążyła, wszystkie twoje nawałnice i fale nade mną się przewaliły. A ja mówiłem, odrzucony jestem sprzed twoich oczu, i nawet nie dane mi, spojrzeć na przybytek twój święty! Otuliły mnie wody aż po kres tchu, czeluść mnie osaczyła, sitowie opasało aż po samą głowę, aż do dna gór zszedłem, ziemia pierzchła ode mnie na zawsze... Ale dźwignął zrujnowane moje życie - Jahwe mój Bóg! W omdlałości mojej duszy, o Jahwe wspomniałem, i doszła moja modlitwa do Ciebie, do twojej świątyni. Niech czcicieli nicości twoja łaska opuści - A ja, wezwaniem dziękczynienia złożę Ci ofiarę, i to co ślubowałem - wypełnię. Zbawienie jest u Jahwe! I rzekł Jahwe do ryby, a ta wypluła Jonasza na powierzchnię suchą.

Kalendarium przekładu

2003Księga Rut. Propozycja nowego przekładu na podstawie tekstu masoreckiego. Poznań 2003 Poznańskie Studia Teologiczne 15 (2003), str. 9-30. [1]
2004Księga Jonasza – przekład filologiczny na podstawie tekstu masoreckiego. [w], Biblia i Ekumenizm, 1 (2004), s. 31-45. [IMG] [2]
2005Księga Habakuka. : Przesłanie i przekład filologiczny na podstawie tekstu masoreckiego, [w] Requirite In Libro Domini, Opuscula Michaeli Peter Piae Memoriae Dedicata, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Wydział Teologiczny, 2005, ISBN: 83-89361-97-3 [3]
2009Opowieść o stworzeniu świata - Rdz 1,1-3,21. Przekład wg TM, w: Genesis (1-3). Tekst, inspiracje, przemyślenia, (red.) Z. Pawłowski, Toruń, WN UMK 2009, s. 13-20. [4]

Dodatkowy fragment przekładu

Genesis 3:1-21 [1] Wśród wszelkich stworzeń polnych, które uczynił Pan Bóg, wąż wyróżnił się podstępem; powiedział do kobiety - czyż nie nakazał wam Bóg: nie jedzcie nic z drzew tego ogrodu. [2] Kobieta odpowiedziała wężowi; owoce z drzew ogrodu będziemy jedli. [3] Jedynie o owocach z tego drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: nie jedzcie z niego i nie dotykajcie go; abyście nie pomarli. [4] Wąż odpowiedział kobiecie: jest absolutnie pewnym, że nie pomrzecie. [5] Ale Bóg wie, że jeśli tylko zjecie z niego, to otworzą się wam oczy; i będziecie tak jak Bóg wiedzieli o dobru i złu. [6] Kobieta dostrzegła, że to drzewo wybornie służy pożywieniu, jego wygląd jest ponętny dla oczu, drzewo inspiruje intelekt, wzięła więc owoc i zjadła; dała mężowi swojemu który był przy niej, i on zjadł. [7] Wtedy otwarły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; zszyli liście z figi, robiąc sobie przepaski na biodra. [8] I usłyszeli głos Pana Boga przemierzającego ogród w powiewie wiatru; i ukryli się przed Panem Bogiem, człowiek i żona jego, pośród drzew ogrodu. [9] Pan Bóg zawołał na człowieka; i powiedział do niego - gdzie ty jesteś? [10] Odpowiedział - usłyszałem twój głos w ogrodzie; wystraszyłem się bo jestem nagi, i ukryłem się. [11] Powiedział - kto tobie oznajmił, że ty jesteś nagi; czyżbyś zjadł z drzewa, z którego zakazałem ci jeść? [12] Człowiek powiedział: to z powodu tej kobiety, którą postawiłeś przy mnie, to ona dała mi z tego drzewa i zjadłem. [13] Pan Bóg powiedział do kobiety - i cóż zrobiłaś; odpowiedziała kobieta - wąż mnie zwiódł i zjadłam. [14] Pan Bóg powiedział do węża - dlatego, że to zrobiłeś, bądź przeklęty pośród wszystkich zwierząt domowych i pośród wszystkich stworzeń polnych; będziesz czołgał się na brzuchu i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego życia. [15] Wzniecę wrogość pomiędzy tobą a niewiastą, pomiędzy twoim potomstwem, a jej potomstwem; ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. [16] Do kobiety powiedział - niezmiernie pomnożę utrapienia i brzemienność twoją, i w bólu rodzić będziesz twoje dzieci; do męża twego tęsknić będziesz, a on będzie miał władzę nad tobą. [17] Do człowieka powiedział - ponieważ posłuchałeś głosu swojej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego przykazałem tobie mówiąc: nie jedz z niego; przeklęte będzie to pole, które posiądziesz, będziesz jadł z niego w utrapieniu, przez wszystkie dni twego życia. [18] Cierniem i ostem będzie ci plonować; a żywił się będziesz zbożem polnym. [19] W trudzie i znoju będziesz pędził życie, aż w końcu staniesz się glebą, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i prochem się staniesz. [20] Człowiek nadał swej żonie imię Chawa; bo ona jest matką każdego Żyjącego. [21] Pan Bóg uczynił dla człowieka i jego żony tuniki ze skór i odział ich w nie.

 

Zostaw komentarz

Komentarz: 


Podpis:     
Przepisz kod: