«  Ew. Mateusza i Marka - W.Witwicki [1958]Przekłady Anny Kamieńskiej [1988]  »

Ewangelie i Dz. Ap. - W.Prokulski
Ewangelie synoptyczne (Mat,Mar,Łuk) są z Biblii Tysiąclecia

Stary Test. 1Moj2Moj3Moj4Moj5MojJozSędRut1Sam2Sam1Krl2Krl1Krn2KrnEzdNehEstHioPsaPrzKohPnPIzaJerLamEzeDanOzeJoeAmAbdJonMicNahHabSofAggZacMal
Nowy Test. MatMarŁukJanDzARzym1Kor2KorGalEfeFlpKol1Tes2Tes1Tym2TymTytFlmHebJak1Pio2Pio1Jan2Jan3JanJudApok
Inne 1Mach2MachMdrSyrTobJdtBar  

Strona tytułowa wydania z 1973r [1]

Główne wydanie 1973

EWANGELIE i Dzieje Apostolskie / przekł. [z hebr. i gr.] Walenty Prokulski. - Kraków : Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy, 1973 (Kraków : Krakowskie Zakłady Graficzne). - 665, [7] s [GAL]

Tłumaczenie

Walenty Prokulski

Fragment przekładu

Ewangelia Jana 15:1-27 [1] Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a mój Ojciec jest ogrodnikiem. [2] Obcina każdą latorośl, która we Mnie nie wydaje owocu, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby więcej owocu wydawała. [3] Wy już czyści jesteście, dzięki słowu, które do was wypowiedziałem. [4] Wytrwajcie we Mnie, a Ja w was. Jak latorośl nie może wydać owocu sama z siebie, jeśli nie trwa w winnym krzewie, tak i wy, jeśli nie będziecie trwać we Mnie. [5] Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten obfity Owoc wydaje, bo beze Mnie nic nie możecie uczynić. [6] Jeśli kto nie trwa we Mnie, zostanie odrzucony jak latorośl i uschnie; potem ją zbiorą i wrzucą w ogień na spalenie. [7] Jeżeli będziecie trwać we Mnie, a moje słowa trwać będą w was, poproście o co chcecie, a to wam się stanie. [8] Mój Ojciec uwielbiony będzie przez to, że wydacie obfity owoc i okażecie się moimi uczniami. [9] Jak Ojciec umiłował Mnie, tak Ja... [całość]

Więcej o przekładzie

Obawy wydawców wzmogła jeszcze bardziej wiadomość, że W. Prokulski przygotowywał własny przekład całego NT, w którym chciał wykorzystać swoje tłumaczenie synoptyków (tłumaczenie Ewangelii i Dz ukazało się w 1973 roku, po śmierci W. Prokulskiego w 1968 r.) [2]

...tłumacz ewangelii synoptycznych do BT, W. Prokulski, pracował również nad tłumaczeniem całego NT (zob. rozdz. III, B, 2). Jego praca ukazała się pośmiertnie w 1973 r. Była to jednak edycja zawierająca tylko przekład czterech ewangelii i Dz. Według F. Małaczyńskiego jezuici dlatego nie wydali całego przekładu, gdyż „mocno im docinano za rozmaite niezgrabności stylowe Prokulskiego”. [3]

Inni o przekładzie:

O. Stanisław Wójcik: Recenzja wydania

2. Wydanie Apostolstwa Modl. mogłoby budzić pewien żal. Ewangelie i Dzieje Apostolskie - czemu nie cały N. Testament? Przecież Jezuici wydawali tyle razy całość z Wulgaty. O. Prokulski przełożył z greckiego całość... Każdy wolałby przeważnie mieć nie kilka, ale wszystkie księgi N. Test. w jednym tomiku. Ale wydawcy mieli widocznie swoje racje wystarczające, a za to, co jest - Bogu dzięki. To wszystko kroplą w morzu a w rzeczy samej Ewangelie i Dzieje to księgi zasadnicze, najbardziej godne popularyzowania. 3. Stosunek tego wydania jezuickiego do pallotyńskiego [B.Tysiąclecia]. Trzy pierwsze Ewangelie (synoptyczne) tu i tam identyczne. Wstępiki do Jana i do Dziejów, końcowy słownik i tablica chronologiczna - zasadniczo te same. Przekład Jana i Dziejów nowy, oryginalny - O. W. Prokulskiego. Czytajmy, porównujmy. Zdaje mi się, że przekład O. Prokulskiego jest co do sensu biblijnego solidny i wierny, a co do szaty języka i stylu polskiego - jasny, prosty, nowoczesny, zrozumiały, potoczysty. Słowem, przekład wartościowy. Mieć cały N. Test. w takim przekładzie - byłoby bardzo pożyteczne dla wiernych, a chyba także dla ciągle doskonalących się naszych czcigodnych doktorów i uczonych w Piśmie. Bo żadne dzieło ludzkie nie jest doskonałe, a Duch Święty nigdy i nigdzie nie zobowiązał się ograniczać swoich przebogatych charyzmatów do niektórych tylko jednostek czy. zamkniętych zespołów. Nie byłoby bluźnierstwem powiedzieć, że Biblia Tysiąclecia w II lub III wydaniu nie jest jeszcze, niezrównanym ideałem. Będą ulepszali przekład do końca świata, a niekiedy pracowity „Prokulski" może niejedno lepiej ująć niż honorowy „zespół". Można by tu przytaczać różne przykłady porównawcze. Z braku miejsca zwróćmy uwagę choćby na jeden drobny szczegół. Ostatnie zdanie Ew. Jana (21,25) w przekładach Tysiąclecia brzmi: "Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać". Kto czyta i rozumie, musi chyba przyznać, że to zdanie nie jest zbudowane poprawnie. To środkowe "które" wisi w powietrzu; nie wiadomo, do czego je przyczepić. Tekst grecki i łaciński nie nastręcza trudności, różne inne przekłady polskie (Dąbrowski, Kowalski) są poprawne. O. Prokulski też całkiem po prostu i zrozumiale przełożył: "Lecz jest jeszcze wiele innych czynów, których Jezus dokonał. Gdyby je szczegółowo opisać, sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które należałoby napisać". Podobnych miejsc można by wyszukać więcej. 4. Mistrzowie specjaliści od "rozeznawania duchów" niech ocenią, czy następująca myśl jest dobrym natchnieniem, czy zwykłą pokusą... [4]

Kalendarium przekładu

1973EWANGELIE i Dzieje Apostolskie / przekł. [z hebr. i gr.] Walenty Prokulski. - Kraków : Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy, 1973 (Kraków : Krakowskie Zakłady Graficzne). - 665, [7] s [GAL] [5]

Dodatkowe fragmenty przekładu

Ewangelia Jana 21:25 Lecz jest jeszcze wiele innych czynów, których Jezus dokonał. Gdyby je szczegółowo opisać, sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które należałoby napisać. [6]

Dzieje Apostolskie 2:1-47 [1] Gdy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, wszyscy byli zebrani razem w tym samym miejscu. [2] Nagle powstał szum z nieba, jakby zryw gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, gdzie przebywali. [3] I ukazały się im języki jakby ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. [4] I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i poczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał się wysławiać. [5] Przebywali wówczas w Jeruzalem pobożni Żydzi spośród wszystkich narodów, które są pod słońcem. [6] Otóż na głos tego szumu zbiegło się mnóstwo ludzi. Osłupieli oni, gdyż każdy słyszał ich mówiących jego własnym językiem. [7] Zdumiewali się więc i pytali zdziwieni: "Czyż właśnie ci wszyscy, którzy mówią, nie są Galilejczykami? [8] A jak to się dzieje, że każdy z nas słyszy swój własny od urodzenia język? [9] Partowie, Medowie i Elamici, mieszkańcy Mezopotamii, Judei i Kapadocji, Pontu i... [całość]


Przypisy

 

Zostaw komentarz

Komentarz: 


Podpis:     
Przepisz kod: